Chciałem napisać, że dawno nie wrzucałem nic koncertowego na bloga, ale jak patrze na datę ostatniego posta to stwierdzam, że słowo “koncertowego” mogę śmiało skreślić 😉

Bardzo miłe zakończenie wakacji zaserwował nam krakowski klub Alchemia. Dwa dni koncertowe z Czesławem Mozilem
i jego duńskimi przyjaciółmi. Poniżej fotorelacja z piątkowego koncertu. Pomimo, że to był drugi dzień grania ekipa dawała radę, wszyscy wymiatali, jednak największy ‘szacuken’ dla Jacobsa za dmuchanie w ten wielki suzafon czy jak to się tam nazywa. Ja bym odpadł po samym wniesieniu tego kolosa do klubu 😉

Przy okazji koncertu mogłem przetestować D800 w warunkach bojowych, bo raczej nie mogę powiedzieć, że było jasno. Większość zdjęć robiona przy ISO 3200, kilka przy 4000. Autofokus nie świruje w tak trudnych warunkach co jest miłym zaskoczeniem :) większość zdjęć trafionych. ISO spokojnie można zwiększyć, bo szum stosunkowo niewielki. Co do postprodukcji to za wiele nie ruszałem, WB ustawione na koncercie, kilka zdjęć ekspozycja na minus, lekka poprawa kontrastu i to by było na tyle… a i jeszcze nowe logo, szaleństwo. Szum tak mały, że nie było sensu go ruszać :)

Smacznego i pamiętajcie… WIĘCEJ BASU 😉

Leave a Comment

Contact me

Do you have some question to me? Ask me here.

Not readable? Change text. captcha txt