Człowiek jeździ po świecie, a zapomina jak pięknie ma pod nosem. Dlatego pojechaliśmy w Pieniny pooddychać lasem i przypomnieć sobie jak smakują poziomki.

Mieliśmy szczęście, bo cały tłum, który zjechał się do Szczawnicy, poszedł chyba na Trzy Korony. Mogliśmy spokojnie rozkoszować się porankiem na Sokolicy, a w drodze na Wysoki Wierch spacer przerwał nam tylko zmasowany atak owiec.

Leave a Comment